Ginące zawody

Wiele z nich dawniej było podstawową formą działalności na wsi polskiej. Bez nich ciężko wyobrazić sobie rozwój dawnej wsi. Dziś wiele z dawnych zawodów, wypartych przez rozwijający się przemysł, odchodzi w zapomnienie.

Wiele zawodów zaczęło znikać już pod koniec XIX wieku, inne zatraciły się w okresie międzywojennym. Dziś tradycyjne rzemiosło to prawdziwa atrakcja, zaś ludowi rzemieślnicy są już traktowani raczej jako artyści. Część z nich z sentymentu kontynuuje rodzinne tradycje, część zajmuje się tradycyjnym wyrobem narzędzi i sprzętów hobbystycznie.

Dla niektórych to sposób na życie, dla innych – pomysł na świetny biznes, bo też zainteresowanie ręcznie robionym sprzętem wzrasta z roku na rok. Niektóre z ginących zawodów pojawiają się na nowo. I tak na przykład można zaobserwować wzrost zainteresowania tradycyjnym tkactwem, hafciarstwem oraz plecionkarstwem.

Na terenie Podhala nadal ważną rolę odgrywa snycerstwo, które jest silnie związane z tradycyjną zakopiańską architekturą. Na Kaszubach oraz w okolicach Białegostoku nadal ważną rolę odgrywa garncarstwo.